Fajerwerki - Wrażenia z pokazu sztucznych ogni
Byłam na święta Bożego Narodzenia u koleżanki i koleżanka poprosiła żebym została kilka dni dłużej. Będąc na spacerze zauważyłyśmy duży napis pokazy sztucznych ogni,
Fajerwerki , sztuczne ognie , pokazy pirotechniczne i podany adres gdzie powyższa impreza ma się odbyć. Obydwie z koleżanką Agatą postanowiłyśmy pójść i zobaczyć to widowisko. Na dużej łące tuż za torami kolejowymi rozłożyli się pirotechnicy ze swoim sprzętem. Ludzi, którzy chcieli obejrzeć te iluminacje świetlne było bardzo dużo, młodzi, starsi - wszyscy uśmiechnięci, weseli. Grała muzyka, więc niektórzy podrygiwali w jej takt. No i wszyscy oczekiwali momentu, gdy zacznie się ten pokaz. Wreszcie o północy włączono muzykę, która wspaniale pasowała do tego, co się miało za chwilkę rozpocząć. No i zaczęło się, feeria barw, przepięknych. Zieleń, czerwień, żółć, fiolety, no po prostu tęcze, które sie nawzajem krzyżowały. A fajerwerki rozpryskiwały się w przeróżne kształty, gwiazdy, kule, pajęczynki - coś pięknego.