Polanica Zdrój - Wspomnienia z pobytu w Polanicy Zdrój
Kolega nakręcił mnie, by na urlop wybrać się do Polanicy. Co prawda coś tam czytałem o tym uzdrowisku, ale wyobrażałem je sobie jako miejsce dla w podeszłym wieku słabych ludzi, a nie dla nas kolarzy. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy stwierdziłem, że
Polanica Zdrój to rewelacja dla wariatów górskich. Wariowaliśmy przez wszystkie sześć dni, aż rowery rzęziły. Dawno nie wyżywałem się w tak rewelacyjnych górkach. I dawno też nie mieszkałem w takich luksusach.
Polanica Zdrój noclegi ma rewelacyjne. Polanica już na zawsze będzie mi przypominać niezapomniane dni. Spotkałem tam panią, która też była samotna, ale odtąd już zawsze będziemy razem Taki szmat drogi musiałem jechać, żeby ją odnaleźć, ale nie żałuję. Wiele spacerowaliśmy sobie promenadą, którą szczyci się
Polanica Zdrój . Zaglądaliśmy do kawiarenek. Mnóstwo czasu spędziliśmy w słynnej hali spacerowo- koncertowej. Ze szczegółami oglądaliśmy świetny kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Głaskaliśmy polarnego niedźwiedzia, który w parku czeka cierpliwie na kolejne zlodowacenie, już blisko sto lat. Długo męczyłem się z powodu kamieni jakie utworzyły mi się w nerkach. Ból jaki sprawiają jest straszliwy. Nareszcie odkryłem dobrego lekarza, który zaproponował, że z takimi dolegliwościami to tylko Polanica Zdrój . Tam już od czternasty lat robią zabiegi litotrypsji, czyli niszczenia kamieni falami dźwiękowymi bez konieczności użycia skalpela. Zastosowałem się do porady. Mogę śmiało stwierdzić, że Polanica mnie uzdrowiła, ale też zaczarowała. Nie jeżdżę już tam z lekarskich powodów, ale dlatego, że Polanica Zdrój noclegi ma ekstra.
podobne: